Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my fashion. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

STROLLING AROUND DUBLIN.

Today I'm taking you for a walk around Dublin, mainly Temple Bar. I'd say that this is the most popular street in city. Lots of pubs, different locals, restaurants and especially loooads of people. This street is bustling on the weekends. It is here that the people of Dublin and tourists come to have fun and a good time on Friday, Saturday and Sunday night. Temple Bar has its own charm.
Personally, I really like this place, especially in night time ...
Little text, lots of pictures.
Whats better than find out that three last classes in college are cancelled  and in warm, though grey February's afternoon go with a friend for a walk in Dublin, little shopping and gossips over coffee?
I hope that through those photos you will feel little closer atmosphere of the place.
Dzisiaj zabieram Was na spacer po Dublinie, okolice Temple Baru. Jest to chyba najbardziej popularna ulica w mieście. Mnóstwo pubów, knajpek, restauracji oraz masa ludzi. Ulica ta tętni życiem w weekendy. To tutaj mieszkańcy Dublina oraz turyści przychodzą, by zabawić się i miło spędzić czas w piątek, sobotę oraz niedzielę wieczorem. Temple Bar ma swój osobisty urok. Osobiście bardzo lubię to miejsce, zwłaszcza wieczorową porą...
Mało tekstu, dużo zdjęć.
Cóż lepszego niż dowiedzieć się w collegu, że trzy ostatnie godziny zajęć zostały odwołane i w ciepłe, choć szare lutowe popołudnie wybrać się z koleżanką na spacer po Dublinie, małe zakupy oraz ploteczki przy kawie?
Mam nadzieję, że chociaż troszkę przybliżyłyśmy Wam za pomocą zdjęć klimat tego miejsca.
Instagram
                        

piątek, 31 stycznia 2014

TURTLENECK AND PLAID COAT.

Grid fashionable this year is a part of my wardrobe since I remember. Lots of shirts, all of them checkered. Coat from todays article I have for 1,5 year. Did I had a nose buying it so long ago that the next winter grid will be total must have?  Talking about fashionable things... I succumbed to the influence of what world is wearing, and after watching looooads of street style photos and women wearing turtlenecks I decided to go for one. If one year ago someone asked me if I would wear a turtleneck I'd say 'Hahahahaha no!'. All of I had I gave to my Mum or hid deep in my wardrobe. But what a suprise now!  That's the first outfit with my favourite black turtleneck, but I have couple of ideas in my head how to wear this simple, amazing piece. It's true, woman is variable... :)
Krata modna w tym sezonie w mojej szafie gości od zawsze. Koszul co niemiara, wszystkie w kratę. A płaszcz z dzisiejszego wpisu towarzyszy mi od półtorej roku. Czyżbym miała nosa kupując go tyle czasu temu, że następnej zimy krata w każdym wydaniu będzie modna? Co do modnych rzeczy... Uległam kolejnemu wpływowi tego co nosi świat i po zobaczeniu kilkunastu/ kilkudziesięciu zdjęć z modą uliczną, na których dziewczyny/ kobiety miały golfy, sama go kupiłam. Rok temu na hasło 'ja i golf' odpowiedź była 'hahahahaha, nie'. Wszystkie jakie posiadałam w swojej szafie oddałam Mamie, albo wrzuciłam na samo dno do szafy. A tu taka niespodzianka. To dopiero pierwsza stylizacja z moim ulubionym czarnym golfem, a w głowie mam jeszcze wiele pomysłów z czym go połączyć. Zgadza się, kobieta zmienną jest... :)
Instagram
                        

środa, 22 stycznia 2014

BIRTHDAY GIRL!

Today ia a special day, cause it's my birthday. I'm officially 23. I was afraid couple of days ago, that I'm getting older, but there's nothing better than be over- twenty years old girl! Sometimes I feel like I gained in my head plus 10 years in a past few years, but I decided quite early to jump into adulthood and I had to take care about myself, which I don't regret at all. Also sometimes I do not behave adequately for my age (if you know what I mean)... :) When you live away from parents, you're pushed to be mature, to take responsabilities, to be independent. Through those 23 years I lived a little,  I learned a lot and every day I learn more and more things and I come to different conclusions.The important thing is to enjoy youthful, make mistakes, learn from them, relay on loving parents and our beloved ones, and know that in them we can always find support. One of the most important things,rules too is to have positive attitude to life. And I love this state, when I'm happy  and I can smile all the time.
P.S. New design of my blog, just in time for today.
Dzisiaj jest specjalny dzień, ponieważ są moje urodziny. To już 23. Troszkę przeżywałam, że za kilka dni skończę 23 i z każdym dniem jestem coraz starsza, ale co tam... Przecież bycie dwudziestoparo- latką jest super! Czasem czuję się jakbym miała zdecydowanie więcej lat, ale to z racji tego, że szybko rzuciłam się w dorosłość i musiałam radzić sobie sama. Czego nie żałuję. A czasami absolutnie nie zachowuję się adekwatnie do swojego wieku...(jeżeli wiecie co mam na myśli) :) Kiedy żyje się zdala od rodziców, zostaje się popchniętym do bycia dojrzałym, odpowiedzialnym, niezależnym. Przez te 23 lata trochę przeżyłam, wiele się nauczyłam  i z każdym dniem uczę się coraz to nowych rzeczy, dochodzę do różnych wniosków. Ważne jest, aby cieszyć się młodością, popełniać błędy, uczyć się na nich, polegać na kochających rodzicach i najbliższych, w których zawsze znajdziemy wsparcie. Jedną z najważniejszych rzeczy, zasad jest być pozytywnie nastawionym do życia. A ja uwielbiam ten stan, gdy jestem szczęśliwa, i mogę się ciągle uśmiechać. 
P.S. Nowy wygląd bloga, wyrobiliśmy się w czasie na dzisiaj. 

Instagram
                        

czwartek, 9 stycznia 2014

CASUAL/ WEAR PINK.

Today is time to show you an outfit, which I can simply wear everyday. Again appears my black coat, but I mentioned, that is perfect and will be here often. Maybe I'm overusing it, but I always show you here what I wear everyday. In the winter I put on it to keep myself warm, so I choose sweaters, beanies, scarves. At the same time we can be fashionable and stylish. So I recommend you to easily wear warm things during the winter and layer them. In this outfit I chose white wool sweater, beanie and scarf in different shades of pink. Marshmallow, pastel pink on my head, through the luscious shade on scarf. In the shining sun shimmer beautifully colored slides/ pebbles sewn into it, and on scarf tiny sequins. I like to wear colourful and distinctive accessories during the winter, which make that outfit is changing the form and is not boring. 
Tym razem pora pokazać zestaw, który można nosić spokojnie na codzień. Znów pojawia się mój czarny płaszczyk, ale mówiłam Wam, że jest idealny i będzie pojawiał się tu często. Może go troszkę nadużywam, ale pokazuję Wam to co noszę na codzień. Zimą stawiam na to, żeby było ciepło, więc wybieram swetry, czapki, szaliki. Można przy tym wyglądać modnie i stylowo. Spokojnie więc ubierajcie zimą ciepłe rzeczy, nawet i "na cebulkę". W tym outficie postawiłam na biały wełniany sweter, oraz czapkę i szalik w różnych odcieniach różu. Od pudrowego, pastelowego różu na głowie, poprzez soczysty odcień tego koloru na szaliku. Na czapce w słońcu mienią się pięknie kolorowe szkiełka/ kamyczki do niej przyszyte, a na szaliku malutkie cekiny. Lubię zimą nosić kolorowe i wyróżniające dodatki, które sprawiają, że cały strój zmienia swoją formę i nie jest nudny.
Instagram
                        

piątek, 3 stycznia 2014

ELEGANT OUTFIT/ SKATER SKIRT.

Hello in New Year! How is your mood and well-being in 2014? I hope that you all started it perfect in the way you wanted. I had really nice evening in company of my beloved: parents and boyfriend. I must to confess that it was my best start of the year and I greeted NY with a grin. And first time in my life I made new year's resolutions. I never did them before, cause always after max one month enthusiasm was gone and nothing left from my resolutions. But now I see how one and only beloved person can change our world. How much energy to life can give and tune positively, so I believe that with his support I can accomplish anything. And of course instead of "2014 please be good to me" please try to make  by your own this year the best. Squeeze out 100% from 2014.
Outfit which I show you on pics I wore for dinner on 24th of December. During those Christmas we were totally lazy, spent quality time together with family. We didn't take too much photos of outfits during our stay in Poland. And this outfit we took on second day of Christmas. For this special occasion I decided to go for classic, but in my own thought. I wore black skater skirt and white t-shirt. For this I chose a sweater with tiny silver sequins, big necklace ( I know you saw it already in a couple of posts, but the reason is I don't have too big collection of jewellery and this necklace suits everything). And I also experimenting with a hairstyle. Something else for a change. :)
Witam Was w Nowym Roku! Jak Wasze nastroje i samopoczucie w 2014? Mam nadzieję, że wszyscy zaczęliście go idealnie, w dobrym towarzystwie i w sposób taki jaki sobie zaplanowaliście. Ja spędziłam bardzo przyjemny wieczór w domu w towarzystwie rodziców i ukochanego. Przyznam, że to było moje najlepsze rozpoczęcie roku i przywitałam go z szerokim uśmiechem. I pierwszy raz w życiu mam jakieś postanowania noworoczne. Nigdy wcześniej ich nie robiłam, bo po maxymalnie miesiącu mój zapał znikał i z postanowień były nici. Ale teraz widzę jak wiele może zmienić ta jedna jedyna osoba. Ile może dać energii do życia i nastrajać pozytywnie, więc wierzę, że z Jego wsparciem uda mi się wszystko zrealizować. I oczywiście zamiast "2014 please be good to me" proszę postarajcie się sami o to by był najlepszy. Wyciśnijcie z niego 100%. 
Outfit, który prezentuję na zdjęciach to tak naprawdę mój strój z wigilii. W te święta rozleniwiliśmy się okropnie, nie chciało nam się wychodzić z łóżek albo schodzić z kanapy, także zdjęć z setami z Polski naprawdę niewiele. Wigilijny zestaw sfotografowalismy dopiero w drugi dzień świąt. Postawiłam na klasykę, ale taką w moim wydaniu. Wybrałam czarną rozkloszowaną spódnicę tzw. skater skirt oraz białą koszulkę. Do tego wybrałam srebrny sweter z malutkimi cekinami, wielki naszyjnik (zgadza sie, widzicie go w co drugim poście, ale jakoś złożyło się tak, że po pierwsze nie mam zbyt wielkiej kolekcji biżuterii, a po drugie ten naszyjnik pasuje do wszystkiego). A także poeksperymentowałam z fryzurą. Coś innego dla odmiany. :)
Instagram
                        

środa, 11 grudnia 2013

BURGUNDY, DENIM, BLACK AND HAT.

The colours of autumn. I need to say that weather is spoiling us a little bit. Oh no, I don't mean is sunny and warm, cause is windy for a couple of days now, but winter didn't arrive in Ireland yet. Happy days. Some of days are cold and I'm covering myself with hundred layers, scarfs and beanies/ hats. But for now is pretty warm as for the winter. Unfortunately autumn and hers beautiful colours are gone already. We catched some on photos the other day in park. Gold, yellow, brown... I love autumn for changing places into unusual and magical. Like from fairytales. Now is grey outside and dark all day long. Magic is gone. If I don't have to I'm not moving from my house, or sometimes bed. Like today. That's one of thousands reasons why I can't wait to be in Poland: snow. Christmas and snow create magic. Special atmosphere which makes everything absolutely beautiful. Snow is also a nice background for photos. Btw talking about our trip to Poland I think it's time to start packing or just trying to decide what I'm going to take with me... Ohhh I hate packing. I have my own way to make it easier, but it's good for short like 3 to max 7 days trips. I'm usually doing a list of outfits for everyday with jewellery and all of accessories. So then I'm not over-packed. But never tried that for more than 7 days. Hope it's gonna work also this time. I'll try.
Let's talk about outfit. This time is really simple, perfect for everyday yet modern and chic. I wore trousers in my favorite colour for autumn- burgundy and matched it in my favorite way with bright denim shirt. I don't know if there's some else except me who likes that combination, but once I discovered it looks good I wear it often. Then I decorated shirt with statement necklace. Covered myself with my new perfect black autumn coat. I swear you're going to see it too often here, because it suits everything, seriously everything. To make my outfit more chic and fashionable I added a black hat, which I was trying to find for ages and about two months ago I did finally. This outfit is good and comfortable for college, meetings etc. Hope you enjoy this post guys!
Kolory jesieni. Muszę przyznać, że pogoda nas rozpieszcza tak troszkę. Nie mam na myśli, że jest ciepło i słonecznie, ponieważ okropnie wieje od kilku dni, ale zima jeszcze nie dotarła do Irlandii jeszcze. Jak miło. Jednak niektóre dni są zimne i opatulam się setką warstw, ciepłymi szalikami oraz zawsze wybieram czapkę, tudzież kapelusz. Ale narazie jest całkiem ciepło jak na zimę. Niestety jesień oraz jej piękne kolory już zniknęły... Udało nam się jednak jeszcze je złapać pewnego dnia na zdjęciach. Złoty, brązowy, żółty... Uwielbiam jesień za to, że zmienia zwykłe miejsca w niezwykłe i kolorowe jak z bajek. Teraz jest szaro i ciemno przez cały dzień. Nie ma już tej magii. Jeżeli nie muszę nie ruszam się z domu, czasem nawet z łóżka, tak jak dzisiaj przez prawie cały dzień. Dlatego jednym z tysiąca powodów, dla którego nie mogę się doczekać aż będę w Polsce jest śnieg. Święta ze śniegiem tworzą magię. Magiczną atmosferę, która sprawia że wszystko jest totalnie piękne. Również zdjęcia ze śniegiem w tle są świetne, bardzo lubię taki klimat na zdjęciach. Tak przy okazji, mówiąc o Naszej wyprawie do Polski, myślę, że czas zacząć się powoli pakować, albo przynajmniej zacząć myśleć co zamierzam zabrać ze sobę. Nie cierpię się pakować. Wyszłam już chyba poza tym z wprawy. W tym roku pakowałam się raz (dwa jeżeli licząc: tam i z powrotem), gdzie w porównaniu do dwóch poprzednich lat robiłam to ok 20 razy. Bądź co bądź mam swój właśny sposób na pakowanie, który sprawdza się całkiem dobrze, zwłaszcza przy krótkich max 7- dniowych wyjazdach. Zazwyczaj robię listę outfitów na każdy dzień wraz z biżuterią i dodatkami. Później więc nie mam problemów z "nadpakowaniem" nie potrzebnych mi rzeczy. Ale nigdy nie próbowałam tego sposobu przy wyprawie dłuższej niż dni. Mam nadzieję, że sprawdzi się i tym razem.
Porozmawiajmy teraz o outficie. Tym razem jest naprawdę prosty, idealny na każdy dzień, ale również nowoczesny i stylowy. Założyłam spodnie w moim ulubionym kolorze na jesień- burgundowym i połączyłam je w mój uluniony sposób z jasną jeansową koszulą. Nie wiem czy jest tutaj ktoś jeszcze kto je lubi, ale tak jak pewnego dnia odkryłam, że te kolory wg mnie dobrze współgrają, tak teraz często noszę je razem. Koszulę udekorowałam wielkiem naszyjnikiem. Na siebie zarzuciłam mój nowy, idealny na jesień czarny płaszcz. Obiecuję, że zobaczycie go tutaj jeszcze wiele, wiele razy, gdyż pasuje mi do wszystkiego. Serio, do wszystkiego. Wykończąjąc całą stylizację chciałam sprawić, by wyglądała bardziej stylowo i modnie dobrałam czarny kapelusz. Szukałam go w sklepach przez długi czas i w końcu ok dwa miesiące temu udało mi się go znaleźć. Ten outfit jest bardzo wygodny i idealny na cały dzień na zajeciach, na spotkaniach itp. Enjoy!
Instagram
                       

sobota, 7 grudnia 2013

THE 90'S GRUNGE.

Let's talk about grunge, baby. I'll be honest, when I was creating this outfit I was inspired by Saint Laurent fw 13/14 collection.  Seriously, I could stare for ages at his collection and have every piece of it in my wardrobe. I love dark, heavy glam looks. And all of those shirts... Omg, I'm such a shirt lover.  Thanks to Heidi who brought grunge and 90's to life again. I was to young to experience early 90's, cause I was just born, but luckily, history repeats itself and so does fashion, and the 90′s have returned, especially the 90′s grunge. So I can experience fashion of those days now. Feels so good, since plaid and flannel shirts, jackets tied around waist, ragged jeans and all so on were fashionable, and having big come back now.
To create my grunge look I went for black blouse and skirt, which look like dress and covered my arms with plaid shirt. Plus gold chain, black leather jacket and some biker boots. My own interpretation of 90's.
Btw. sorry for lack of posts here in last time, but college killed my life, and me. Seriously. No time time for friends, blog, entertainment, lack of sleep. I feel only half alive for now. And overwhelmed with work we have to do. Assignment follows assignment. This year college brought already so much of nerves, stress and yet some tears. But keep going and never give up. It's actually so hard to reconcile full time college, 4 days in work and will to be even a part- time blogger. But what makes me happy and feel better for now is, that only one week left and then we have one month break from college- (can you imagine that?:)) However, it doesn't mean that I'll be lying and doing nothing, sooo much work to do, assignment to finish or start... The best to come yet, Christmas is coming with big steps for what I'm excited and really can wait, cause it means only one for me: I'll see my family in 15 days. Finally I'll spend Christmas time with both of my parents after 4 years, (every year one of Us were in different country and we had no chance to meet) what makes it even more important for me. And My Love goes with me... It's going to be a special time. Counting days.
Porozmawiajmy o grunge'u! Będę szczera, kiedy tworzyłam tą stylizację inspirowałam się pokazem Saint Laurent jesień/zima 13- 14 . Poważnie, mogłabym patrzeć na tą kolekcję godzinami i się nią zachwycać (tak wiem, że nie ma w niej nic nowego ani odkrywczego, ale trafia w mój gust w 100%). Mogłabym również mieć każdą jej część w mojej szafie. Uwielbiam ciemne, ciężkie ale zarazem trochę dziewczęce stylizacje. I te wszystkie koszule... Omg, naprawdę kocham koszule, każdego rodzaju. Podziękowania dla Heidi'ego, który przywrócił grunge i lata 90 do życia znów. Byłam za młoda, żeby doświadczyć wczesnych lat 90, bo tak naprawdę dopiero co się urodziłam, ale na szczęście historia lubi się powtarzać, nawet ta w modzie i lata 90 powróciły, zwłaszcza grunge. Teraż już mogę doświadczyć mody owych lat na sobie. Miło, gdy wtedy koszule flanelowe albo te w kratę, bluzy, kurtki zawiązne dokoła talii, potargane spodnie były modne, bo teraz mają swój wielki powrót i swoje 5 minut poraz kolejny. 
Tworząc swój grunge'owy zestaw wybrałam czarna bluzkę i czarną spódnicę, które razem wyglądają jak sukienka. Na ramiona zarzuciałam czerwoną koszulę w kratę, której materiał przypomina flanel. Plus złoty łańcuch, czarna skórzana kurtka i ciężkie buty. Moja własna interpretacja lat 90.
Tak przy okazji, chciałabym przeprosić za brak postów tutaj ostatnimi czasy, ale college zabił moje życie. Naprawdę. Brak czasu dla przyjaciół, na rozrywkę, dla bloga. Brak snu. Czuję się na wpół żywa, póki co. Zdarza się, że czasem przytłącza mnie natłok pracy jaką muszę zrobić. Projekt goni projekt. Te zaledwie trzy miesiące w collegu zdążyły przynieść dużo nerwów, stresu i trochę łez. Ale trzeba iść do przodu i nigdy się nie poddawać. Naprawdę dość ciężko pogodzić dzienne studia, 4 dni w pracy i chęć bycia bloggerem chociaż na pół etatu. Chociaż na chwilę obecną cieszy mnie i sprawia, że czuję się lepiej, świadomość tego, że został nam jeszcze tydzień i mamy miesiąc przerwy od collegu. Wyobrażacie sobie to? :))) Jednak wcale to nieoznacza słodkiego lenistwa i nic nie robienia. Dużo pracy zostało, projektów do skończenia, bądź zaczęcia... Mimo wszystko najlepsze przede mną. Święta zbliżają się wielkimi krokami, na co jestem podeskcytowana i bardzo się cieszę, bo to oznacza dla mnie tylko jedno: spędzę świąteczny czas z obojgiem rodziców pierwszy raz od 4 lat (co roku każde  z nas było w innym kraju, więc nie mieliśmy szans na spotkanie). A także Mój Ukochany leci ze mną do Polski... To będzie magiczny i cudowny czas. Już odliczamy dni. 

Instagram
                       

sobota, 23 listopada 2013

LEATHER ON LEATHER + PLAID SCARF.

Leather on leather? Too much? Nooo. I have big love for leather/ eco leather pieces. I like to wear them together and mix and match them in different ways. Usually it comes to jackets and trousers or leggins, but also boots, bags... Every woman should has in her wardrobe this pair of leather trousers or leggins. This time I tried to wear togehter leather jacket and eco leather leggins. Matched that with hudge bag and knee- high boots. Everything kept in black. For me this is perfect combination. I didn't want it to look too boring so I also wore palid scarf. Must have during this autumn and winter. Currently I'm trying to find it in different colours than red&black, but it's not that easy. I wore this outfit for shopping and then later at night when I went out with my boyfriend for a date. So it's seems like it's easy going set from day to night. 
Skóra plus skóra? Za dużo. Nieee. Pałam ogromną miłością do skórzanych ubrań, dodatków. Lubię je nosić razem i próbować miksować na różne sposoby. Zazwczyaj są to kurtki, spodnie tudzież legginsy, ale także torby i buty... Każda kobieta powinna mieć w swojej szafie skórzane spodnie albo legginsy. Tym razem spróbowałam ubrać razem skórzaną kurtkę z legginsami z eco skóry. Do tego ogromna torba i kozaki do kolan. Wszystko utrzymałam w czerni. Dla mnie to idealna kombinacja. Jednak nie chciałam, żeby było nudno, więc postanowiłam dołączyć szalik w kratę. Absolutny must- have tej jesieni i zimy. Aktualnie poszukuję go w innych kolorach niż czerwień i czerń, co wcale nie jest takie łatwe. Ten outfit spisuje się idealnie od rana do wieczora, miałam go na sobie popołudniu podczas zakupów, a później także wieczorem na spotkanie z chłopakiem. 
Instagram
                        

piątek, 8 listopada 2013

BLACK HAT AND KNEE- HIGH BOOTS.

Knee- high or over- knee high boots are one of the biggest trend for autumn/ winter 13-14. If anyone associated only with the ladies of easy virtue, I think that this year definitely will change mentioned above way of thinking. I guess every star, blogger has them in their wardrobe. Even I do :) However mine reach only a little bit over knees. But still that's something! Of course I'd like to have those proper one, high till thigh, but unfortunately all of them have sky-rocketing heel and if I wore them I'd be possibly the highest in the city. But that's what I would like to avoid. Sooo... I'm choosing flat, black, knee- high boots for this autumn/ winter. Except that they hurt my foot twice I really like them, they go well with everything. This time I went crazy and wore dress and hat even. Both are rare for me, but I'm gonna wear hat more often. It's perfect for autumn. We will still have enough time to wear fluffy and woolly hats with pompoms during the winter. Let's talk about outfit again. Black is such a happy colour so I decided to wear it from head to toes. :)
Location of the pictures is truly autumn, a beautiful park in the morning, leaves shimmering in the sun. That's the autumn I ask for, not the wind, rain and cold!
Buty do kolan albo siegąjace ponad wysokość kolan wpisały się na dobre w poczet trendów na jesień/ zimę 13- 14. Jeżeli komuś kojarzą się tylko i wyłącznie z paniami lekkich obyczajów myślę, że ten rok definitywnie zmieni w/w podejście i sposób myślenia. Jest to bowiem jeden z najgorętszych hitów i każda gwiazda, każda bloggerka chyba ma już takowe w swojej szafie. Nawet ja :) Coprawda moje sięgają tylko odrobinę poza kolano. Ale to już zawsze coś! Owszem, chciałabym takie z długą cholewą sięgające uda, ale niestety wszystkie mają niebotyczny obcas/ szpilkę i wybierając takie byłabym wielkoludem, ewentualnie najwyższa w mieście. A tego wolę uniknąć. Więc pozosatnę przy płaskich, czarnych, z cholewą odrobinę poza kolano kozakach na tą jesień/ zimę. Prócz tego, że zraniły moją kostkę razy dwa to bardzo je lubię. I pasują mi do wszystkiego. Tym razem jak szaleć to szaleć, założyłam sukienkę i nawet kapelusz. Oba rzadkie przypadki u mnie, ale kapelusz chyba zacznę częściej nosić. Na jesień nadaje się idealnie. Zimą przyjdzie pora na grube wełniane czapy z pomponami. Wracając do outfitu, czerń to taki wesoły kolor, więc postanowiłam się w nią ubrać od góry do dołu. :)
Lokalizacja ze zdjęć iście jesienna, piękny park o poranku, liście mieniące się w promieniach słońca. Taką jesień poproszę, a nie wiatr, deszcz i zimno!

Instagram
                        

niedziela, 3 listopada 2013

BLUE JEANS, WHITE SHIRT...

`Blue jeans, white shirt, walked into the room you know you made my eyes burn...` As Lana Del Rey sings.
White shirt is always a good idea. Suits to everything and we can wear it in many ways: elegant, casual, on the beach, everyday, for night or for important meeting. Everything depends on the style and fabric of the shirt. Worn with skirt, black trousers, jeans or shorts always creates a perfect look. Accessories and the rest of clothes we choose, depending on what effect we want to achieve. 
This time I'm wearing white gauzy cotton shirt in holiday style. I wore it with dark blue jeans, as I like the most, black leather jacket and high, high- heels. Very simple and classic. Outfit created only from four parts of my wardrobe. Effect? Judge yourself. :)
Biała koszula jest zawsze dobrym pomysłem. Pasuje do wszystkiego i można ją nosić na wiele sposobów: elegancko, na luzie, na plaży, na codzień, na wieczór czy na ważne spotkanie. Wszystko zależy od kroju i materiału koszuli. Połączona ze spódnicą, czarnymi spodniami, jeansami, szortami zawsze tworzy idealny zestaw. Dodatki i całą resztę ubrań dobieramy w zależności od tego jaki efekt chcemy uzyskać.
Ja tym razem mam na sobie białą zwiewną, bawełnianą koszulę w wakacyjnym stylu. Połączyłam ją z ciemnymi jeansami, czyli tak jak lubię najbardziej. Dobrałam do tego skórzaną kurtkę i niebotycznie wyoskie obcasy. Bardzo prosto i klasycznie. Outfit stworzony tylko z czterech części garderoby, a efekt? Oceńcie sami :) 

Instagram
                       

czwartek, 17 października 2013

BLACK AND WHITE DRESS.

Coctail- party, dinner with family or date and party then? What's the best for all of the occasions I mentioned? Dress of course. But wait a moment... If someone told me few months ago that I'm gonna buy and actually wear a bodycon dress I would laugh and say 'never'. I've personally never been a huge fan of dresses. But it happened. I used to work- out for a while and noticed changes in my body and then decided to give a try to this dress specially since I was crazy about black and white combination during this summer. But honestly is so short... Too short for me, so after I wore that dress twice, it landed at the bottom of my wardrobe and I never will wear this dress again... as a dress... I tried to wear it as a top and put it inside my jeans and I need to say: it worked quite good. So maybe I'll give it another chance. Let's talk about the whole outfit now. Dress is simple in black and white, only zip on the front gives it a little bit of cooler look. So as the zip is silver I decided to match my jewellery with it, and I went for silver watch and tiny silver earrings. Minimalistic heels and small black bag are perfect for me to finish this look. And for example during the colder evenings you can just choose a casual black jacket and throw it at yourself. 
Koktajl- party, rodzinny obiad lub randka a później impreza? Co jest najlepsze na wymienione przeze mnie okazje? Sukienka oczywiście. Ale momencik... Jeśli ktoś kilka miesięcy temu powiedziałby mi, że kupię i założę na siebie obcisłą sukienkę- zaśmiałabym się tylko i powiedziała: 'nigdy'. Osobiście nigdy nie byłam wielką fanką sukienek. Ale stało się... Jakiś czas temu zaczęłam ćwiczyć nad swoim ciałem, zmieniło się, więc zdecydowałam się dać szansę tej sukience, a także kolejnym powodem ku temu było to, że zwariowałam tego lata na punkcie połączenia czerni i bieli. Ale szczerze ta sukienka jest bardzo krótka... Jak dla mnie za krótka, więc po dwukrotnym jej założeniu wylądowała na dnie szafy i nie założę jej już nigdy więcej... jako sukienki... Ostatnio spróbowałam zrobić z niej top, wkładając ją do jeansów i muszę powiedzieć, że wyglądało to całkiem dobrze, więc może kiedyś dam jej kolejną szansę. A teraz słów kilka na temat całego outfitu. Sukienka jest zwykła, czarno-biała i tylko zamek na przodzie sprawia, że jest troszkę ciekawsza. A jako, że zamek jest srebrny to postanowiłam do niego dobrać dodatki, również srebrne: zegarek i małe kolczyki. Delikatne sandałki na obcasie i mała czarna torebka jak dla mnie idealnie kończą ten look. A na przykład poczas chłodniejszych wieczorów możemy zawsze wybrać czarny żakiecik, zarzucić na ramiona i dalej czuć się dobrze w takim wydaniu. :) 

Instagram
                       

wtorek, 24 września 2013

CASUAL CHIC.

After taking 10 days off from life, which turned 180 degrees in a couple of days, I was going to be back here full of energy, but unfortunately I'm sick right now having another days off from work and college as well. And honestly don't have too much energy to live or doing something useful. But while I'm home alone now I decided to prepare a post for you.
Let me explain you something: I would never ever thought that life can surprise so much in a special and positive way. I thought I stuck for good in kinda negative and unwanted situation, but then everything changed and I moved forward. I'm so happy right now. Feel alive finally. Also first time in my life I have that deep feeling for someone.
But in meanwhile I was wrecked, had no energy and head for anything. Couldn't focus on something special and proper. I was so close to give up my blog. And it still seems a little bit like that, but that's not my choice for now, that's quirk of fate or rather it's fault. I started college so I will not have too much time for going on photos with Yarek; my camera is broken and it's unable to fix it and right now I'm considering a purchase of new one; it's hard to find someone in college who can take photos, quite good I mean (I always feel so weird asking people if they can take pics of me or telling someone; 'Set the camera vertically, horizontally, make a zoom, or try to catch me from head to toes); my boyfriend works way too long and he's back home late and I would feel guilty about pulling him out of bed every morning at 8 o'clock to take photos... So you see it's like everything works against me. Honestly dunno what to do. I'd like to be systematic here, cause posting once per two weeks doesn't make me happy and it's not what I want. So it can be better don't post at all anymore. But holly shit, I really like it. For now I have few more folders of photos to share with, so you can expect few more articles. Who knows if last ones or not...
Now let's talk about outfit. Boyfriend jeans are the ones that every girl should have in her wardrobe. It's so easy to wear looks so cool and stylish with them. We can go for more elegant or totally casual outfit, it's up to shoes and the rest of clothes. I wear boyfriend jeans really often, with high heels for a date, converses for bbq with friends and pumps/loafers for every day. There's so many combinations you can wear this type of jeans. 
This time I wanted to play a bit more chic, but yet casual so I decided to go for high heels, black baggy t- shirt, gold jewellery and big blue bag, which one really puts attention.
Po 10 dniach wolnego od życia, które zmieniło się o 180 stopni w przeciągu kilku dni, planowałam wrócić tutaj z nową dawką energii, ale niestety jestem teraz (nazwijmy to) chora, znów mam wolne od pracy i od collegu tym razem. I jeśli mam być szczera, to nie mam za dużo energii do życia czy do wykonywania pożytecznych czynności. Ale dzisiaj, gdy jestem sama w domu, postanowiłam przygotować dla Was post.
Na początek pozwólcie mi coś wyjaśnić. Nigdy nie pomyślałabym, że życie może aż tak bardzo zaskoczyć w specialny i pozytywny sposób. Już myślałam, że utknęłam na dobre w pewnej nieprzyjemnej i nie chcianej sytuacji, ale wszystko się zmieniło i na szczęście ruszyłam naprzód. Jestem teraz naprawdę bardzo szczęśliwa. Nareszcie czuję, że żyję. I pierwszy raz w życiu mam do kogoś takie piękne i głebokie uczucie.
Ale jednak, w międzyczasie, zanim wypoczęłam i wróciłam do życia, byłam trochę przybita, nie mogłam się skupić na niczym właściwym ani konkretnym. Byłam już nawet bliska zrezygnowania z prowadzenia bloga. I nadal wygląda na to, że muszę opuścić blogosferę. Jednak nie jest to całkowicie moja decyzja. To tzw. zrządzenie losu, a raczej jego wina. Zaczęłam college, więc już nie będę mieć na tyle czasu, by chodzić z Jarkiem na zdjęcia, tym bardziej, że już mamy jesień, dni są coraz krótsze... Mój aparat jest zepsuty i na nieszczęście nie da się go naprawić ale na chwilę obecną rozważam kupno nowego. Łatwym także wcale nie jest znalezienie kogoś w szkole, kto mógłby robić mi zdjęcia, całkiem dobre mam na myśli (na dodatek czuję się troszkę dziwnie prosząc kogoś o zrobienie mi zdjęć i tłumacząc: ustaw aparta pionowo/poziomo, zrób zoom/oddal lub ujmij mnie od głowy do stóp). Mój mężczyzna długo pracuje i wraca późno do domu, więc gdy ciemno na dworze nie ma sensu robić zdjęć, a czułabym się winna ściągając go codziennie albo co drugi dzień z łózka o 8 rano, po to, by zrobił mi zdjęcia... Sami więc widzicie: tak jakby wszystko zgrało się przeciw mnie i prowadzeniu bloga. Szczerze to nie mam pojęcia co robić. Nie chcę publikować postów raz na dwa tygodnie, czy raz na tydzień, bo to mnie wcale nie uszczęśliwia, to nie jest tak jak bym chciała, żeby to wyglądało. Chyba by było lepiej zaprzestać blogowania. Ale kurczę, ja to lubię... Póki co mam jeszcze kilka folderów ze zdjęciami, którymi chcę się z Wami podzielić, więc możecie spodziewać się jeszcze kilku postów, ale kto wie czy nie ostatnich... Czas pokaże.
A teraz porozmawiajmy o outficie. Boyfriend jeasn są tymi, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie. Bardzo łatwo je skomponować w świetne i modne zestawy. Mogą być bardziej eleganckie albo kompletnie na luzie, to zależne od butów i reszty ubrań. Ja boyfriend jeans noszę bardzo często; ze szpilkami na randkę, z conversami na grilla albo spacer z przyjaciółmi, z balerinkami na codzień. Naprawdę jest bardzo wiele kombinacji, z którymi można połączyć ten rodzaj spodni.
Tym razem chciałam postawić na bardziej elegancki, ale nadal miejski look i do boyfriend jeans wybrałam czarne sandałki na szpilce, czarny luźny podkoszulek oraz dużą torebkę w kolorze electric blue, która napewno przykuwa uwagę.

Instagram
                        

wtorek, 3 września 2013

BLACK MAXI SKIRT & STRIPES.

Although summer is nearly over I'm still not bored of stripes. Usually I'm choosing combination of black and white, which is my favorite. This time it's a really casual, but girly outfit: striped top, maxi black skirt, leather jacket and sneakers. Outfit for every day, which with the help of suitable accessories and change of shoes can be an outfit for the evening or for a date.
Mimo, że lato dobiega końca paski nadal mi się nie znudziły. Najczęściej wybieram połączenie czerń+biel, które jest moim ulubionym. W tym przypadku postawiłam na luźne, ale i dziewczęce połączenie: podkoszulek w paski, długa czarna spódnica, skórzana kurtka i zwykłe białe trampki. Outfit na każdy dzień,  który przy pomocy odpowiednich dodatków i zmiany butów może stać się outfitem na wieczór albo na randkę.
Instagram
                        

sobota, 24 sierpnia 2013

LAZY SUNDAY AFTERNOON.

I love lazy days specially when sun is up. And I like to explore Dublin, different corners of Phoenix Park and visit one of the most beautiful places: War Memorial Gardens. Just pure magic and beauty.

Instagram
                        

piątek, 2 sierpnia 2013

CASUAL.

Sometimes, as each of us, I like to wear jeans, simple t-shirt and sneakers. For me that's the most casual and comfortable outfit in the whole world, specially when I know, that it's gonna be a long day or long way to go. Another day, when I went to Botanic Gardens (according to me it's one of the most interesting places in Dublin) I knew I need to have comfortable shoes, cause I'll be walking for nearly the whole day. According to me sneakers suit everything and I wear them really often, everyday, to work or just for a walk. This time my outfit is the combination of the dark denim and black. The only colour is on the t-shirt, which one remiands me of the t-shirt for spring/summer 2013 from Phillip Lim
But today I think that in this post more interesting than my outfit are the photos of beautiful flowers from Gardens. This place is magic, specially when everything is blooming...
Czasami, chyba tak jak każda z nas lubię założyć jeansy, zwykły t-shirt i trampki. Dla mnie to najzwyczajniejszy i najwygodniejszy outfit na świecie, zwłaszcza gdy wiem, że przede mną długi dzień lub długa trasa do pokonania. W dniu, w którym wybrałam się na spacer do Ogrodów Botanicznych (jedno z ciekawszych wg mnie miejsc w Dublinie) wiedziałam, że potrzebuję mieć wygodne buty, bo droga jest daleka i jest dużo chodzenia po ogrodach. Wg mnie trampki pasują do wszystkiego i tak naprawdę często je noszę, zwłaszcza na codzień, do pracy, na zakupy czy na zwykły spacer. Tym razem mój outfit to połączenie ciemnego jeasnu z czernią. Jedynym kolorowym nadrukiem są literki na t-shircie, który gdy zobaczyłam w sklepie skojarzył mi się z t-shirtem na wiosnę/lato 2013 od Phillipa Lima.
Jednak myślę, że w tym poście dużo ciekawsze niż mój outfit są zdjęcia pięknych kwiatów z Ogrodów. Magiczne jest to miejsce, zwłaszcza wtedy, gdy wszystko rozkwita... :)
Instagram
                        


poniedziałek, 29 lipca 2013

NUMBER TEE AND WHITE JEANS.

Clothes with number prints still reigns in the streets second summer in a row. And it doesn't look like it's gonna dissapear. I really like t-shirts, dresses with number print, but when I see on the streets every second girl wearing that, it's getting boring. But still, I wasn't discouraged till the end to buy  t-shirt like that. I was looking for perfect one for ages. Finally I found. H&M helped this time. Black, short, see-through t-shirt with a print and zip on the back- it was shot in 10!
Bright print suits to bright trousers, so this time I wore white jeans and chose rock accessories: leather jacker and biker boots. Who said that white trousers has to always create an elegant outfit? I wanted to break that stereotype and I put on a glam rock. What you think about that look? How you wear white trousers?

Ubrania z nadrukami numerów ciągle królują na ulicach miast już drugie lato z rzędu. I nie zanosi się na to, aby ten trend miał zniknąć. Podobają mi się koszulki, sukienki z nadrukiem numeru, ale widząc na ulicach co drugą dziewczyną w takim właśnie ubraniu (dodam, że tutaj w Irlandii prawie każda dziewczyna miała na sobie ten sam top, tylko innej długości lub w innym kolorze) po kilku wersjach to stało się już nudne. Ale nadal nie byłam do końca zniechęcona co do zakupu takiej koszulki. Długo szukałam czegoś innego i równie ciekawego. Aż w końcu się udało. H&M przyszedł z pomocą. Czarny, krótki , transparentny podkoszulek z nadrukiem i zamkiem na plecach- to był strzał w 10!
Jasny nadruk pasuje do jasnych spodni- więc tym razem założyłam białe jeansy i dobrałam rockowe dodatki: skórzaną kurtkę i cięzki buty zwane biker boots. Kto powiedział, że białe spodnie muszą zawsze tworzyć elegancką stylizację? Chciałam przełamać ten stereotyp i postawiłam na glam rock. Co Wy sądzicie o tym? I jak nosicie białe spodnie?

Instagram
                        

poniedziałek, 22 lipca 2013

BANGS BANGS & STRIPED SUIT.

This year stripes are only one trend which I like in 100%. In one of my previous posts including stripes I mentioned that it's first but not the last one striped outfit and I kept the word. Here it is, another one. This time I choose striped suit. To be honest it's not a set. Stripes in jacket are bigger and thicker but on trousers are thinner. But I think it's not a too big contrast, doesn't make a big difference.  I kept outfit in two colours: black and white and wore gold jewellery.
But that's not everything for today! 
Some time ago I went to the hairdresser, I craved for changes. So here I am, introducing you my new hair style. I changed the colour and I did bangs. Bangs are back and I feel so happy about them. I don't know yet if I'll keep them for a long time or if it's just temporary, but for now- I really like it. I love the edgy touch they add to my looks. Changes whole look, but I'm not afraid of changes.
And this time photos are from different hands than usual. Hope you like it guys.
Tego roku paski to jedyny trend, który wpisał się w moje upodobania na 100%. Przy poście ze spodniami pasiakami wspominałam, że to napewno nie ostatnia moja taka stylizacja i dotrzymałam słowa. Tym razem wybrałam 'garnitur' w paski. Co prawda wcale nie jest to komplet. Paski w marynarce są grubsze i większe, natomiast na spodniach cieńsze. Myślę, że to wcale nie jest jakimś dużym kontarstem, a różnica niebardzo rzuca się w oczy. :) Outfit pozostawiłam w czerni i bieli, jedynym dodatkiem jest złota biżuteria.
Ale to nie wszystko dzisiaj!
Niedawno wybrałam się do fryzjera, zapragnęłam zmian. I tak oto rozjaśniłam kolor i mam grzywkę. Moda na grzywki wróciła, a ja tak bardzo je lubię. Nie wiem jeszcze na jak długo ją utrzymam, czy to jest stała zmiana, czy tymczasowa, ale póki co- jestem na tak. Zmienia cały wygląd, a ja nie boję się zmian, zwłaszcza jeśli chodzi o włosy.
Tym razem także zdjęcia z innych rąk niż zazwyczaj. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.
Instagram
                        

piątek, 19 lipca 2013

SUNNY AFTERNOON.

Few weeks ago we spent our afternoon in the biggest park in Europe: Phoenix Park. Day was absolutely gorgeous. Nice weather made us to walk around the park and enjoy the sun and nice views. And I needed to wear something comfy and summery. I've never been a big fan of colorful clothes but when last year I saw that yellow blazer in Zara I knew I want it and have to have it. And I wore it maybe twice. Usually used it in elegant outfits, but then I realized that I can find the different way to wear it and tired to match it with denim shirt, black pair of jeans and white sneakers, and here it is! I just love this combination. It's simple and casual, but color of blazer makes it special and makes me feel summer is in the air. :)
Kilka tygodni temu spędziliśmy popołudnie w Pheonix Parku, który jest największym parkiem w Europie. Dzień był idealny. Ładna pogoda zachęciła Nas do długiego spaceru i cieszenia się słońcem oraz pięknymi widokami. A ja potrzebowałam ubrać coś wygodnego i letniego. Przyznam, że nigdy nie byłam i chyba nadal nie jestem fankąkolorowych ubrań, ale gdy rok temu zobaczyłam ten blazer w Zarze, wiedziałam że muszę go kupić. I tak założyłam go może ze dwa razy. Zazwyczaj pojawiał się w eleganckich zestawach, ale później zdałam sobie sprawę, że muszę wypróbować go w innych zestawieniach. I tak połączyłam go z jeansową koszulą, czarnymi spodniami oraz białymi trampkami. I oto jest mój zestaw. Ja osobiście bardzo go lubię, a Wy co myślicie? Jest lekki, łatwy i wygodny, a kolor blazerka wyróżnia go i sprawia, że czuć lato w powietrzu. :)
Instagram
                        

niedziela, 14 lipca 2013

CHECKERED SHIRT.

Shirts from few years are my little obsession. In my wardrobe I have lots of different models, colours and patterns. But the most I like checkered shirts. When I don't know or when I don't have that much time to decided what to wear I choose just checkered shirt. With the participation of it our outfit can be either smart or loose. For spring walk I matched shirt in navy- burgduny and white with a dark jeans and burgundy booties. A lil' bit like a "cowboy style". Comfy for sure. :)
Koszule od kilku lat są moją małą obsesją. W swojej szafie mam kilkanaście różnych modeli, kolorów, wzorów. Najbardziej lubię te w kratę. Gdy nie wiem co na siebie włożyć lub gdy mam mało czasu na przygotownie outfitu mój wybór pada właśnie na koszulę w kratę. Z jej udziałem nasz zestaw może być albo elegancki albo luźny. Na wiosenny spacer koszulę w bordowo- granotowo- białym kolorze połączyłam z ciemnymi jeansami i bordowymi botkami. Trochę w "kowbojskim stylu". Napewno wygodnie i luźno. :)
Instagram
                        

sobota, 29 czerwca 2013

STRIPES.

Stripes, stripes, stripes ...Is someone there who's already bored of that trend? It's not me for sure. It's first outfit with stripes theme, but I have 2 more to show you guys in future. What about black and white? Who doesn't like this combination? Here is a really big room to maneuver. Clothes with geometric, graphic prints in the above-mentioned colors attract looks and are conspicuous. I matched stripes b&w jeans with top with black- white- red print and black blazer. Almost monochrome. Easy, comfy and simple. :)
My dear followers, as  some of you might know, Google Reader is shutting down from the 1st of July and as from that date, you will lose the list of blogs you follow. The best place to for following other bloggers is Bloglovin'. There you can find an instruction how to easily transfer blogs from Google Reader to Bloglovin'. Don't forget to follow Kate loves fashion:)
Pasy, paski, paseczki... Czy komuś już znudził się ten trend? Bo mi jeszcze nie. To dopiero pierwsza stylizacja z motywem pasków. Mam Wam do pokazania w przyszłości 2 kolejne. A biel i czerń? Chyba wszyscy kochają takie połączenia. Tutaj jest naprawdę bardzo duże pole do popisu. Ubrania w geometryczne, graficzne wzory w wyżej wymienionych kolorach przyciągają spojrzenia i rzucają się w oczy. Ja spodnie w czarno białe paski połączyłam z czarno- białą koszulką z czerwonymi akcentami oraz czarnym żakietem. Prawie monochromatycznie. Łatwo, wygodnie i modnie :)
Poza tym Kochani chciałabym Wam przypomnieć, że 1 lipca Google Reader zostanie zamknięty i wraz z tą datą każdy z Nas straci listę blogów, które obserwował. Najlepszym miejscem do dalszej obserwacji jest BlogLovin'. Tutaj znajdziecie instrukcję  jak łatwo i szybko przetransportować blogi, które obserwujecie na Google Reader do Bloglovin'.  Nie zapomnijcie o obserwacji Kate loves fashion. :)
Instagram