niedziela, 2 czerwca 2013

Chillin at the sea.

We don't waste sunny days, which in Ireland there are really rare! Some time ago we went to the sea for a walk. But I'd say we didn't respect the possibility of wind. Although sun was shining our trip didn't last long. Wind was disturbing in chilling and relaxing. What you can see at the pictures, my hair were flying in all directions. :) 
To feel comfortable and warm I decided to wear faux fur, worn on blouse and jacket, that provided me warm and sneakers, that provided me comfort. Picked out also bag inspired by Céline Boston bag, bought in one of the small shops in Dublin for 3 euro. can you imagine? And even though it is a fake / inspiration (if you like :)), I couldn't resist. Convinced me the most that combination of black and creamy white.
My nie marnujemy słonecznych dni, które w Irlandii zdarzają się naprawdę rzadko! Jakiś czas temu wybraliśmy się nad morze na spacer. Chyba jednak nie uszanowaliśmy możliwości mocy wiejącego wiatru. Pomimo tego, że świeciło słońce, nasz spacer nie trwał długo. Wiatr skutecznie przeszkadzał w relaksowaniu się. Co widać na zdjęciach, włosy są rozwiane w każdą stronę. :) 
Aby czuć się wygodnie i ciepło, postawiłam na sztuczne futerko, zarzucone na bluzkę i żakiet, które zapewniało ciepło oraz trampki, które zapewniały wygodę. Status głównego dodatku całej stylizacji przyznałam torebce inspirowanej torebką Céline Boston, kupionej w jednym z dublińskich sklepików za 3 euro, uwierzycie? I mimo, że jest to podróba/ inspiracja (jak kto woli :)), nie mogłam się jej oprzeć. I na dodatek to połączenie czerni z kremową bielą.

Instagram
                        




photos by Dorian Blazewicz and me.
faux fur- no name | blazer- H&M | blouse- Green Point | jeans- Zara | shoes- Cans | bag- no name.

3 komentarze:

  1. Piękne miejsce i piękna torebka :)
    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. jak magicznie!!! takie zdjęcia są fajne :))))

    OdpowiedzUsuń